O nas
Pressje. Teki Klubu Jagiellońskiego
ISSN 1644-7050
Pismo ukazuje się od 2002 roku, dotychczas ukazało się 27 tek, czyli numerów. Kwartalnik założył i przez wiele lat kierował nim Arkady Rzegocki. Obecnie redaktorem naczelnym jest Paweł Rojek. Wydawcą Pressji jest Klub Jagielloński.
Adres Redakcji:
Kamienica Pod Konikiem (dowiedz się o niej więcej)
Rynek Główny 39/9 (zobacz na mapie)
30-013 Kraków
Telefon i faks: 12 429 02 73
E-mail: pressje@kj.org.pl
Spotkania Redakcji odbywają się we wtorki o 18.00.
Przeczytaj tekst Marka Kaplity o środowisku Pressji z portalu Rebelya.pl. Przejrzyj poniżej fragmenty recenzji z prasy, radia i blogosfery. Dowiedz się nad czym teraz pracujemy i jak należy formatować teksty do publikacji u nas. Zastanów się, czy nie chcesz się u nas reklamować.
Pisali i mówili o nas
Prezentowane przez Rojka rozwiązanie dylematu realistyczno-konstruktywistycznego, prowadzące w jego mniemaniu do wyjścia z modernistycznego impasu, polega na połączeniu przednowoczesności z ponowoczesnością. [...] Paweł Rojek w całym eseju używa tylko jednego słowa (tyran), które wskazuje na to, że Stalin był kimś więcej niż tylko "awangardowym artystą", trudno w tym neutralnym opisie nie dostrzec perwersyjnego rozkoszowania się owocem zakazanym.
Marcin Polak, Polityka jak literatura?, "Znak" 2012, nr 2, s. 118-123.
Jan Maciejewski napisał świetną recenzję z "Krytyki Politycznej" nr 27-28. Maciejewski stwierdza, że radykalizm środowiska KP, to radykalizm koncesjonowany, albo - wedle gustu - dotowany. Moim zdaniem nie da się lepiej ująć istoty problemu.
Monika Badowska, Pressje. Teka 26-27, Z lektur prowincjonalnej nauczycielki, 31 stycznia 2012 r.
W 2003 roku wraz z prof. Bronisławem Łagowskim Tomek [Merta] uczestniczył w promocji trzeciej teki Pressji, zatytułowanej "Czy warto być Polakiem?". Obaj paneliści uznali tytułowy temat numeru za pytanie retoryczne, nie przychodziło im do głowy, że ktoś mógłby poważnie tak stawiać sobie pytanie, nie dostrzegać w swojej polskości wartości albo uważać ją za coś bez znaczenia. Sławomir Sierakowski, założyciel i redaktor naczelny pisma Krytyka Polityczna, obecny wówczas w tłumnie zapełnionej sali Lochu Camelot przy ulicy św. Tomasza, dopytywał jednak, co można uznać za naprawdę wartościowe w polskości.
Arkady Rzegocki, Mój przyjaciel Sarmata, w: Michał Wysocki, Piotr Chuchro (red.), Nieodzowność konserwatyzmu. Księga pamięci Tomasza Merty, Warszawa: Muzeum Historii Polski, Teologia Polityczna 2011, s. 142.
Krzysztof Mazur i Paweł Rojek przeprowadzili zajmującą rozmowę z prof. Hieronimem Kubiakiem. Ta rozmowa w druku ma aż 26 stron, ale to dobrze, bo to jest porządna rozmowa. Kubiak opowiada mnóstwo ciekawych rzeczy.
Monika Badowska, Pressje. Teka 25, Z lektur prowincjonalnej nauczycielki, 6 stycznia 2012 r.
Pressje [...] zapominają, jak bardzo podatna na polityczne wpływy jest logika mesjańska, apokaliptyczna. [...] Mimo pewnych zastrzeżeń dyskusja o papieżu w Pressjach frapuje. [...] Młodzi autorzy dokonują czegoś w rodzaju „ojcobósjtwa". Na pewno znacznie to ciekawsze niż typowe dla katolickiej publicystyki panegiryki dla papieża.
Katarzyna Wiśniewska, Papież skremówkowany, „Gazeta Wyborcza", 20-21 sierpnia 2011 r., s. 24.
Nowe Pressje [...] grzmią: zbanalizowaliśmy przekaz Jana Pawła II i nie korzystamy z jego spuścizny. Autorzy starają się to zmienić, ukazując te nauki poprzedniego papieża, które warto przemyśleć. [...] Numer pisma można wykorzystać jako zaczyn do rozważań i sięgnięcia głębiej.
Stefan Sękowski, Odkremówkować Proroka, „Gość Niedzielny", 7 sierpnia 2011 r., s. 58.
„Czterdzieści i Cztery" interesuje Duch, a nie mediacje, ale np. bliskie mi środowiska Klubu Jagiellońskiego, „Pressji” [...] będą śmiało projektować reformy.
Michał Łuczewski, Obywatele i lud Boży, „Tygodnik Powszechny", 2 sierpnia 2011.
Woleński wykonuje kapitalną robotę, bo przecież na prawie się zna, a i logik z niego przedni; krytykuje wystąpienie Kaczyńskiego niemiłosiernie, ale bardzo merytorycznie, aż tu nagle…
Monika Badowska, Pressje. Teka 24, Z lektur prowincjonalnej nauczycielki, 25 lipca 2011 r.
Z waszych tekstów i z przesłania Jana Pawła II wynika apel o wielkość - odważmy się być wielkimi! Od ponad dwudziestu lat, odkąd upadł komunizm, jako naród jesteśmy uczeni pokory i podrzędności. Uczy się nas, że jedyne, co możemy, to naśladować tych wielkich, dostosowywać się, i w zamian dostaniemy dotacje i będziemy się dobrze rozwijać. Myślę, że tu jest wasze główne ostrze. To z perspektywy polskich elit wydaje się bezczelne.
Bronisław Wildstein, Bronisław Wildstein przedstawia: Makdonaldyzacja papieża, Zabiliśmy proroka, Rozmowa z Krzysztofem Mazurem, tv.rp.pl, 19 lipca 2011 r.
Niech pani przeczyta od Pressji do Rzeczy Wspólnych, niech pani zobaczy, jacy tam ludzie piszą! To jest naprawdę kwiat nowego pokolenia polskiej inteligencji!
Jadwiga Staniszkis, Fakty po faktach, TVN, 16 lipca 2011 r.
Jest coś męczącego w strategii prowokacji przyjętej przez Pressje, coś co budzi wątpliwości. Czy naprawdę każde wejście młodego środowiska musi odbywać się w atmosferze kreowanego na siłę skandalu? [...] Pressje, młodsi bracia frondystów od paru numerów starają się przerysowaniem, przekroczeniem, krzykiem zwrócić na siebie uwagę. [...] To wesołe towarzystwo z duszpasterstwa akademickiego, które popisując się erudycją uniwersytecką swobodnie dowcipkuje i dyskutuje na temat polityki i religii. [...] Pressje są w natarciu. Strategia prowokacji, choć czytelna, najwyraźniej działa. Jadwiga Staniszkis określa redakcję mianem najwybitniejszych młodych intelektualistów krakowskich. Ujęcia przez nich proponowane, akademickie smaczki, dodają koloru internetowym wpisom i rozmowom w kampusach.
Andrzej Horubała, Świątobliwe prowokacje „Uważam Rze”, 11-17 lipca 2011 r.
Nie dostrzegam w “Pressjach” wielkiej dozy skandalu (może tak to wygląda z perspektywy krakowskiej, w stolicy jesteśmy chyba bardziej zblazowani). Męczy mnie natomiast nadmierny pijaryzm. [...] Jednak mimo tego, że w przekazie “Pressji” dominuje PR (można odczytywać jako inicjały albo angielski akronim), nie można odmówić ekipie Pawła Rojka wigoru myśli (podkreślam “wigor”, bo rzetelność myśli jest szerszym tematem, wykraczającym poza ramy tego krótkiego wpisu) i świadomego kształtowania linii ideowej.
Piotr Kaznowski, Kwiatki Pelagiusza, czyli im-"Pressje" o "znakach" czasu, pismo.christianitas.pl, 12 lipca 2011 r.
Jest to jedno z najciekawszych ukazujących się obecnie pism. Ma w sobie świeżość, której, niestety, od dawna brakuje już “Frondzie”, nie mówiąc o takich pismach jak „Znak” czy „Więź”. „Pressje” poruszają ciekawe tematy i robią to bezkompromisowo. Przede wszystkim: skłaniają do myślenia i dają zapał do własnych poszukiwań.
Marta Kwaśnicka, Po pierwsze romantyzm, kwasnicka.kresy.pl, 24 czerwca 2011 r.
Czołowi publicyści periodyku [„Pressji”] to osoby formowane przez Instytut Tertio Millennio i Ośrodek Myśli Politycznej, a więc instytucje szczególnie zasłużone w dziele krzewienia na gruncie polskim chrześcijańskiej etyki kapitalizmu. Młodzi autorzy „Pressji” wyraźnie kontestują stanowisko swoich mistrzów, wśród których można wymienić takie postaci, jak ojciec Maciej Zięba czy Ryszard Legutko. Ale to bynajmniej nie oznacza prostego wyboru trzeciej drogi, uchodzącej w oczach liberałów (także tych związanych z Kościołem) za zakamuflowaną wersję socjalizmu.
Filip Memches, Biznes zamiast mesjanizmu, „Rzeczpospolita", 16 czerwca 2011 r.
Postmodernistyczna Solidarność - 21. numer „Pressji” oburzył Bronisława Wildsteina, ale przecież robota Klubu Jagiellońskiego, który postanowił nałożyć na doświadczenie Solidarności zupełnie inne niż dotychczas kategorie, okazuje się czymś ze wszech miar ożywczym i potrzebnym. [...] Młodzi [...] mogą zadać pytania dla nas zupełnie nieoczywiste. [...] Może Paweł Rojek przykładać kategorie semiotyczne, a duet Czabanowski-Skrzypulec odwoływać się do postmodernizmu.
Andrzej Horubała, Na zmarnowanie, „Uważam Rze”, 21 marca-25 marca 2011 r.
Co czytał Posłajko, że napisał o libertarianizmie co napisał, tego nie wiem, w każdym razie Przychodzeń w dopisce pod swoim tekstem dał Posłajce odpór.
Monika Badowska, Pressje. Teka 22-23, Z lektur prowincjonalnej nauczycielki, 8 marzec 2011 r.
Ostatnio w „Pressjach”, wydawanych przez Klub Jagielloński, ukazał się mój tekst Forma myślenia jako ideologia o Solidarności. W całym zeszycie młodzi, naprawdę najwybitniejsi krakowscy intelektualiści analizują Solidarność nie jako politykę, ale jako fenomen, który trzeba zrozumieć na zasadzie zjawiska, dającego się zmienić w teorię. Spotykam tego typu ludzi i czuję, że coś w nich ze mnie zostało.
Jadwiga Staniszkis, Biuro myśli znalezionych, Polskie Radio, Program Trzeci, 28 października 2010 r.
Ostatni numer [„Pressji”] zatytułowany Postmodernistyczna Solidarność jest próbą uchwycenia natury tego ruchu. Pomysł, aby wielką narodową konfederację, jaką była Solidarność, czytać przez nieco przywiędłe intelektualne nowinki w wydaniu Jean-Francois Lyotarda czy Gianniego Vattimo, budzić musi sprzeciw. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest w tym spora doza właściwego (nie tylko) młodości efekciarstwa, które każe zestawiać nieprzystające do siebie zjawiska, aby błysnąć oryginalnością pomysłu i odcisnąć się w zbiorowej pamięci. Sam jednak fakt zajęcia się Solidarnością przez młodych intelektualistów, dla których jest ona wyłącznie zjawiskiem historycznym, świadczy, że zrozumieli oni zarówno jej znaczenie, jak i ideową głębię.
Bronisław Wildstein, Nieopisana „Solidarność”, „Rzeczpospolita”, 22 listopada 2010 r.
„Pressje” to pismo, a jak chcieliby autorzy „teka”, działającego już nieco ponad 20 lat przy Uniwersytecie Jagiellońskim Klubu Jagiellońskiego. Obecna „teka” nosi numer 20 i świadczy o dojrzałości zarówno środowiska, jak i wydawanego przez nie magazynu. Stanowi oryginalną propozycję, co tym bardziej uderza, biorąc pod uwagę młody wiek jego twórców.
Bronisław Wildstein, Nie bójmy się średniowiecza, „Rzeczpospolita”, 28 września 2010 r.
Agnieszka Wiśniewska, „Krytyka Polityczna”: „Pressje” napisały ostatnio, że pomysł podrzucenia kolorowanek wydanych przez Muzeum Powstania Warszawskiemu sześcioletniemu Luckowi jest „brawurowy”. Ale efekt pracy Lucka redaktora „Pressji” nie zachwyca. Dla kogo więc, jak nie dla dzieci (bo prace dziecka się nie spodobały), przeznaczone są kolorowanki z Muzeum?
Artur Żmijewski: No faktycznie – dać dziecku kolorowanki dla dzieci to pomysł wręcz straceńczy. Efekt nie miał zachwycać, ale sprawdzać efektywność tego narzędzia prania mózgu dla dzieciaków. A kolorowanki są oczywiście dla tych przyszłych dorosłych, którymi będą dzisiejsze dzieci. Te kolorowanki to patriotyczny fanatyzm indukowany w trybie zabawy: bezbolesny, łatwy, słodki.
Artur Żmijewski, Powstańcy jak zombi. Z Arturem Żmijewskim rozmawia Agnieszka Wiśniewska, www.krytykapolityczna.pl, 16 sierpnia 2010 r.
Stawka większa niż życie - to nie opowieść o przygodach Hansa Klossa, tylko pasjonująca lektura, przybliżająca polskie spory bioetyczne. Aborcja, in vitro, eutanazja – te terminy zdominowały w ostatnim czasie debatę publiczną w Polsce. Najnowszy numer pisma „Pressje” (XVII/2009) porządkuje wiedzę dotyczącą tych zagadnień. W kontekście sprawy Alicji Tysiąc szczególnie ciekawy może okazać się tekst Tomasza P. Terlikowskiego Zarodek jako osoba.
Szymon Babuchowski, Stawka większa niż życie, „Gość Niedzielny”, 4 października 2009 r.
Kto by pomyślał, że dobrze ułożonej młodzieży z Krakowa też się kojarzy! Widać to po ósmym numerze „Pressji”. [...] Wywiad z o. Jackiem Prusakiem, jezuitą, psychoterapeutą i niegłupim człowiekiem. [...] Gdy rozmówcy [Jakub Lubelski i Krzysztof Mazur] podpuszczają go, żeby się wsypał i przyznał, jak to naprawdę jest z tym „nieuporządkowaniem aktów homoseksualnych”, Prusak elegancko ripostuje „z pozycji terapeuty” [...]. Młodym wilczkom, które chcą wiedzieć, co myśleć, „opcja terapeutyczna” może wydać się mdła jakaś, jako że nie dyktuje haseł na transparenty [...]. Proponuję wykuć katechizm na pamięć, a na oczy klapki dla ochrony przed sprejem z szaletu. [...] Omawiany numer „Pressji” drukuje również artykuł o obiecującym tytule: Historia seksualności Michela Foucaulta (autorką jest Anna Citkowska-Kimla). Liczyłem na pikantne szczegóły, a dostałem portret intelektualisty.
Maciej Stroiński, Na przykład w szalecie, „Witryna” 2007, nr 13 (191).
Czym dla Nowej Lewicy jest „Krytyka Polityczna” Sierakowskiego, tym dla najmłodszego pokolenia intelektualnej prawicy są „Pressje”. [...] „Pressje” są najlepszym dowodem na to, że ultraprawicowy język dyskursu nie jest tak skostniały, jak zwykło się o nim sądzić na lewicy. Na tym zresztą polega jego największe niebezpieczeństwo [...].
Krzysztof Wołodźko, Piewcy dyktatury Ewangelii, „Trybuna”, 13 października 2005 r., s. 11-12.
Myślenie środowiska „Krytyki Politycznej” z rzadka tylko wychodzi poza polityczny metajęzyk. To samo zresztą można i należałoby powiedzieć o środowiskach posiadających symetryczne zainteresowania ideologiczne: na przykład, o młodzieży z „Pressji”. Tam również trwa wieczna zabawa w cyzelowanie pojęć, tyle że po drugiej, prawej stronie „meta”. Jedna grupa zastanawia się, czy to, co mówi, brzmi dostatecznie postępowo – druga natomiast chce prezentować się integralnie konserwatywnie.
Agata Bielik-Robson, Czy istnieje klerk zaangażowany? , „Polemika” 2004, nr 1 (numer ukazał się tylko w Internecie).
„Pressje”, których czwarty numer ukazał się niedawno, to pismo w Polsce unikalne. Nadtytuł „Teka czwarta Klubu Jagiellońskiego” wskazuje, że to periodyk klubu powołanego przy Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. A pismo, tak jak i klub, tworzone jest przez ludzi młodych bez pomocy i finansowania ze strony żadnej patronującej mu instytucji. I jest to pismo o wielkich ambicjach. [...] „Pressje” są pismem zbuntowanym. W ostatnim numerze przedmiotem ataku staje się funkcjonująca obecnie „estetyka polska” [...].
Bronisław Wildstein, Kiedy zanegujemy piękno, „Rzeczpospolita”, 10 sierpnia 2004 r.
Numer trzeci „Pressji” jak dotąd najpełniej określa grupę wydających pismo trzydziestolatków. Numer otwiera ich deklaracja ideowa zatytułowana Nieobojętni, czyli deklaracja pokolenia coś, która jest odpowiedzią na tasiemcowe marudzenie, które na łamach „Gazety Wyborczej” uprawiali ich egocentryczni rówieśnicy, tytułujący się (słusznie zresztą) „generacją nic”. [...] Cały numer pokazuje, że wśród wielu młodych ludzi zakorzenione jest pojęcie patriotyzmu i dobra wspólnego i że potrafią oni rozpoznać problemy, które trapią współczesną Polskę.
Bronisław Wildstein, Jakim Polakiem być warto?, „Rzeczpospolita”, 3 marca 2003 r.
Krakowskie „Pressje” związane są z konserwatywnym środowiskiem Klubu Jagiellońskiego. [...] Co interesuje najmłodsze pokolenie intelektualistów? „Pressje” poświęcone są sytuacji polskiego uniwersytetu i głoszą hasło powrotu do jego klasycznego modelu. [...] Wygląda na to, że środowisko to zamierza nawiązać do tradycji, które starsze pokolenia intelektualistów skłonne są uważać za anachroniczne.
Jarosław Gowin, Mądrzejsi od nas?, „Rzeczpospolita”, 7 czerwca 2002 r.
Pisz do Pressji
W najbliższych tekach zajmiemy się m.in. następującymi tematami:
Teka 28: Sushi-mesjanizm (marzec 2011)
Teka 29: Ordoliberalizm
Teka 31: Dziedzictwo polskiej emigracji
Teka 30: Fenomen Mszy
Prócz tego w Pressjach publikujemy teksty niezwiązane z głównym tematem numeru.
Zapraszamy do współpracy wszystkich chętnych autorów. Przyjmujemy teksty publicystyczne i popularno-naukowe, które stawiają wyraźne tezy i argumentują za nimi. Prócz tego publikujemy poezję, opowiadania, recenzje i omówienia czasopism. Teksty po publikacji w papierowym wydaniu Pressji zamieszczane są w całości na naszej stronie www.pressje.org.pl. O przyjęciu tekstu do publikacji decyduje Redakcja. W razie potrzeby artykuły poddawane są zewnętrznej recenzji.
Artykuły (w działach tematycznych) nie powinny być krótsze niż 10 tys. znaków ze spacjami i nie mogą być dłuższe niż 30 tys. znaków. Liczba ta obejmuje także przypisy końcowe. W tekście powinny znajdować się śródtytuły i wyróżnienia krótkich fragmentów co 5000 znaków. Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów, zmiany tytułów, śródtytułów i wyróżnień.
Omówienia książek lub filmów (dział Kompressje) muszą mieć 4500-10000 znaków ze spacjami. Recenzje nie mają osobnych tytułów i nie mogą zawierać przypisów końcowych. Autor recenzji musi koniecznie przesłać następujące informację: pełne imię i nazwisko autora, pełne brzmienie tytułu, jeśli tłumaczenie – tytuł oryginału, rok wydania oryginału, pełne imię i nazwisko tłumacza, pełna nazwa wydawnictwa, miejsce wydania, rok wydania, ilość numerowanych stron, rodzaj oprawy (miękka/twarda, z obwolutą/bez obwoluty), cena (podana na okładce lub na stronie wydawcy). Autor recenzji musi także dołączyć dobrej jakości, kolorowy skan pierwszej strony okładki.
Dłuższe artykuły recenzyjne publikowane są jako zwykłe artykuły w działach tematycznych i powinny mieć od 10 tys. do 30 tys. znaków ze spacjami. Do tekstu należy dołączyć te same informacje o książce, co do omówienia, oraz dobrej jakości, kolorowy skan pierwszej strony okładki.
Omówienia czasopism (dział Perysskop) muszą mieć 2500-3000 znaków ze spacjami. Omówienia nie mają osobnych tytułów, nie dzielą się na akapity i nie mogą zawierać przypisów końcowych.
Nota biograficzna (dział Biografia) musi być krótka (do 250 znaków) i zawierać rok urodzenia autora. Zamieszczamy także noty recenzentów i tłumaczy.
Przypisy należy przygotować w stylu harwardzkim, to znaczy tak: (Rzegocki 2008: 230).
Bibliografia do artykułów włączana jest do wspólnej bibliografii na końcu całej teki. Bibliografię należy przygotować ściśle według wzoru:
Rzegocki, Arkady. 2008. Racja stanu. Dwie tradycje myślenia o polityce. Kraków: OMP.
Emilewicz, Jadwiga i Artur Wołek. 2000. Reformatorzy i politycy. Gra o reformę ustrojową roku 1998 widziana oczami jej aktorów. Warszawa: Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej.
Rau, Zbigniew. 2008. Zapomniana wolność. Przeł. M. Przychodzeń. Warszawa: Scholar.
Krzynówek, Anna. 2007. Państwo i sfera publiczna w modelu demokracji dyskursowej. W: D. Pietrzyk-Reeves (red.). Pytania współczesnej filozofii polityki. Kraków: Wyd. UJ, s. 43-54.
Rojek, Paweł. 2010. Postmodernizm, katolicyzm, Solidarność. „Pressje” 21: 6-15.
Przypisy dolne należy stosować wyłącznie w wypadku przywoływania źródeł niepublikowanych (akta IPN, orzeczenia TK itd.).
Wyrazy zapisane w alfabecie rosyjskim w przypisach i bibliografii należy transliterować na alfabet łaciński według normy PN-ISO 9–2000.
Reklamuj się w Pressjach
Chętnie zamieszczamy reklamy, nie tylko zaprzyjaźnionych czasopism. Reklamy mają mieć postać plików graficznych o wymiarze 130 x 190 mm, 300 dpi dla bitmap, fonty zmienione na krzywe, skala szarości. Reklamy są płatne, ewentualnie wymienne na reklamę Pressji. Prosimy o kontakt na pressje(a)kj.org.pl.