Jak walczyć ze stresem?

Pogoń za pieniądzem, chęć zdobycia sławy, rodzinne obowiązki – powodów, dla których wciąż się śpieszymy i żyjemy w ciągłym napięciu może być wiele. Wraz z występowaniem kolejnych rośnie naszych organizmach poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Jego nadmiar wypłukuje tzw. dobre hormony – odpowiedzialną za prawidłowy sen melatoninę oraz serotoninę, dzięki tej drugiej mamy dobry nastrój. Ponadto duża ilość nerwowych sytuacji, w jakich uczestniczymy sprawia, iż nasz układ autoimmunologiczny staje się stopniowo coraz słabszy. Inne negatywne skutki stresu to m.in.: zawroty i bóle głowy, stany lękowe, problemy ze skupianiem uwagi, nadmierna potliwość oraz drżenie rąk. Długotrwała nerwowość prowadzi do kłopotów ciśnieniem i poziomem cukru, a ich skoki powodują rozwój schorzeń nerek i serca, a także cukrzycy. Nie bójmy się jednak, gdyż ze stresem można walczyć. Trzeba tylko wiedzieć, jak.

W jaki sposób zwalczyć stres?

Niektórzy z nas, gdy chcą się uspokoić, sięgają po używki – papierosy albo alkohol. Te opcje z pewnością przyniosą chwilowe ukojenie i obniżą ciśnienie, redukując zdenerwowanie, lecz przy okazji uzależnią i zaburzą prawidłową pracę wielu organów. Lepiej więc rozważyć wykorzystanie innych metod, np. farmakologii. Możemy wybrać leki na receptę lub suplementy z żeń-szeniem, melisę, walerianę albo preparaty zawierające aminokwas tryptofan. Ważne jest także przyjmowanie witamin z grup: B,C,D i E, które wspomagają procesy relaksacyjne i metabolizują neurotoksyny. Znajdują się one w syntetycznych środkach, a także w żywności. Dbajmy więc, by nasza dieta była zbilansowana i urozmaicona. Musi zawierać odpowiednie ilości: nabiału, warzyw, owoców oraz mięs.

Niektórzy uważają, iż dobrze jest „wypocić” nerwy na siłowni i celem uspokojenia fundują sobie odpowiednio dużą porcję wysiłku fizycznego. Warto pamiętać, by był on zgodny z naszym gustem, jak i zdolnościami. Nie każdy przecież lubi wytrzymałościowe sporty, jak biegi, a może woleć spokojną jogę.

Wręcz odwrotny pogląd mówi, że skoro w sytuacjach stresowych nasz organizm się męczy (każdy wie, że w takich stanach potrafimy zrobić to, czego nigdy indziej nie dalibyśmy rady i przekroczyć każdą granicę wydolności), to odpoczywając, relaksuje się.

W celu odciągnięcia swojej uwagi od irytującego zjawiska można oddać się jakiemuś hobby. Powinno ono być monotonne, nie wymagać specjalnych umiejętności czy zaangażowania i przede wszystkim nie dawać okazji do zdenerwowania. Można np. haftować, ale też w jakikolwiek sposób uwalniać negatywne emocje, tworząc sztukę.

Muzyka łagodzi obyczaje. Może być spokojna (nawet niekoniecznie muzyka, a np. szum fal albo drzew) lub też ostra. Ta pierwsza pomoże uciszyć myśli, a nawet zasnąć (we śnie regeneruje się ludzki mózg), a druga (może nawet połączona z tańcem) „spalić” złą energię.

Nie każdy się na nią zdecyduje, bo bywa kosztowna, ale często najskuteczniejszą metodą walki ze stresem okazuje się uspokajająca psychoterapia. Dla jej efektywności ważne jest, żeby przeprowadził ją specjalista dobrany do naszego indywidualnego przypadku, który będzie miał odpowiednie cechy charakteru. Aby była skuteczna, należy doprowadzić terapię do końca, bez względu na wszystko, co stanie się w jej trakcie.

Kontrowersyjne, aczkolwiek według wielu środowisko bardzo skuteczne NLP, czyli programowanie neurolingwistyczne wykorzystuje w walce ze stresem technik o nazwie submodalność. Zakłada ona, iż wszystkie bodźce, jakie docierają do naszego mózgu da się opisać i zamknąć w sztywnych ramach koloru czy tekstury. W ten sposób musimy zlokalizować, w którym miejscu naszego ciała lokalizuje się źródło stresu, wizualizować je, „wyjąć” z siebie, a następnie zmodyfikować jego atrybuty tak, by nam się podobały i z powrotem „umieścić” je tam, gdzie było.

Pod żadnym pozorem nie wolno lekceważyć stresu, bo potrafi on być nie mniej niebezpiecznym zabójcą niż nowotwory, cukrzyca czy miażdżyca, ale nie wolno się go bać, ani w żadnym wypadku mu poddawać. Istnieje przecież mnóstwo panaceów na walkę z nim i każdy może wybrać najlepsze dla siebie.