Wiadomości
Fronda: Życie seksualne, gospodarcze i polityczne katolików
Dodano: 23 Grudzień 2011, 11:19
Krzysztof Wołodźko recenzuje dla Pressji nową Frondę. Kilka naprawdę dobrych tekstów i jeden rozpaczliwie słaby.
„Nie jest dobrą małżonką kobieta, która nie przywiązuje wagi do jakości swej bielizny” – czytamy w ostatnim 61. numerze szacownego pisma Fronda Życie seksualne katolików. I tu można by postawić nieco złośliwie kropkę, gdyby nie fakt, że artykuł ks. Roberta Skrzypczaka nie sprowadza się do tego typu poradnictwa. Zamyka go znamienny cytat z Jana Pawła II, który wiele oddaje z ducha całego tekstu: „Młodzi w gruncie rzeczy szukają zawsze piękna w miłości, chcą, ażeby ich miłość była piękna”.
Zresztą, nowa „Fronda”, obok bloku tematycznego poświęconego relacjom damsko-męskim w świetle wiary, oferuje przynajmniej dwa teksty godne uważnej lektury: znakomity wykład arcybiskupa Francisco Javiera Martineza oraz tekst Macieja Bazela, bioetyka i doradcy w dziedzinie społecznie odpowiedzialnego inwestowania (brzmi nieźle!).
Tekst abpa Martineza przynosi krytykę „rozumu sekularnego”, m.in. przez analizę myślenia teologicznego i społecznego w obrębie chrześcijaństwa. Arcybiskup zauważa: „Marksistowska krytyka społeczeństwa liberalnego była i jest słuszna w niektórych aspektach. Jednak porażka marksizmu pozostawiła świat bez innej alternatywy ideologicznej niż liberalizm”. Co proponuje abp Martinez? Powrót do Tradycji Kościoła, myślenia katolickiego „w świecie”, wynikającego jednak „spoza świata”. Jako mistrzów takiego myślenia, uwalniającego „doświadczenie i język chrześcijański od ograniczeń i redukcji rozumu sekularnego”, przedstawia Hansa Ursa von Balthasara, Henri de Lubaca, a także teologów „radykalnej ortodoksji” na czele z Johnem Milbankiem. Ku czemu ma prowadzić przekroczenie perspektyw zlaicyzowanego działania i myślenia? „Kościół musi zostać «wykupiony» z oschłości i nieludzkiej władzy logiki przedsiębiorcy, i musi odzyskać logikę sakramentalną, która jest jego własną logiką”. Oto niezgorsza nowina dla polskich katolików: istnieje pozaokołorozporkowe życie społeczne i etyczne katolicyzmu.
Z kolei Maciej Bazela wraca do Caritas in veritate, encykliki czasów kryzysu: „w odpowiedzi na ciągły napór totalitaryzmu zysku, Benedykt XVI proponuje wprowadzenie do biznesu kategorii miłości, daru i braterstwa jako antidotum na nadużycia i instrumentalizacje”. Jak stwierdza w tej encyklice obecny Papież, „sfera ekonomiczna nie jest ani etycznie neutralna, ani ze swej natury nieludzka i antyspołeczna. Należy ona do działalności człowieka, i właśnie dlatego, że jest ludzka, jako struktura i instytucja musi mieć charakter etyczny”. Warto uświadomić sobie, że wobec głęboko teologicznej treści samej encykliki, próby zaszufladkowania jej – przez prawicę i lewicę – jako „socjalistycznej” czy „alterglobalistycznej” są właśnie sekularną redukcją. Tymczasem Kościół nie ma innej etyki poza etyką Ewangelii Jezusa Chrystusa. Różnice w rozłożeniu akcentów przez Papieży na kwestie uznane akurat za społecznie istotne w danym momencie historycznym nie powinno tu nikogo mylić.
Echami debat o Kościele i obowiązkach chrześcijan w świecie z ostatniego numeru „Christianitas” rozbrzmiewa artykuł Tomasza Rowińskiego.„Jak to możliwe – pyta autor – że osoba publiczna, deklarująca prywatnie wiarę katolicką, z pełną premedytacją występuje przeciw zasadom tej wiary, argumentując to «skutecznością», laickością państwa lub etosem urzędniczym?”. „Rozczarowany uczeń Maritaina” (patrz tutaj) stawia mocną tezę: „to, co naprawdę ważne w polityce, to chwała, a nie prawda. Ta ostatnia w polityce nie ma żadnego znaczenia”.
Łyżka dziegciu w beczułce miodu: jest w nowej „Frondzie” tekst tak rozpaczliwie słaby, że nie wymienię ani jego tytułu, ani autora. Kto odgadnie, o jakim artykule myślę, tego zapraszam na kawę w krakowskim „Zakątku”. Odpowiedzi słać na: wolodzko@obywatel.org.pl.
Krzysztof Wołodźko
Tagi:
Filmy: